Kolory Antarktydy

Białe królestwo?…

Początkowo tak się wydaje, ale to nieprawda. Jeśli przyjrzeć się dokładnie można nauczyć się rozpoznawać odcienie bieli. I odmiany błękitu. Zieleń glonów. Pomarańcz. Czerwień skał wulkanicznych. To, co wydaje się być statyczne na pierwszy rzut oka, jest pełne życia. A piękno prezentuje zapierające dech w piersiach pejzaże i gwałtowność morza. Nie ma dwóch takich samych dni, wacht, zetknięć z natura.

1524891_10152197872803804_2088132172_n

Droga na Antarktydę jest intymna. Tylko statek i Morze w miękkim acz konkretnym swingu. A kolejno zmieniającym się sternikom jest dane uczestniczyć w tym intymnym tańcu. Ale także im co i rusz obrywa się od nadgorliwych fal. Mokry wiatr zdaje się przenikać aż do kości. Pokład przyprószony śniegiem jak cukrem pudrem. Jednak wyjście na pokład szybko pozbawia słodkich skojarzeń. Mroźny wiatr natychmiast wita smagnięciem w policzek i rozsierdzony w swojej bezkarnej swawoli podburza fale.

1483335_10152197880738804_410849786_n

Im dalej na południe tym bardziej sterowanie zaczyna być torem z przeszkodami. Trzeba wymijać lodowe stwory drażniące wyobraźnię przedziwnymi kształtami. Można sobie wróżyć z ich kształtów. Najpiękniejsze te o wschodzie słońca, jakby zapalone ogniem. Granat. Czerń. Turkusowy kolor zanurzonej góry lodowej. Biel. Krem. Wybielona szarość. Błękit nieba. Wata cukrowa chmur. Nasycenie-nienasycenie.1512526_10152197866953804_1166306177_n

Z pływających brył lodu przyglądają nam się pingwiny. Czasem wieloryb machnie ogonem. Jest coś świętego w tej nienaruszonej naturze.

1471743_10152197871458804_737314850_n

Na pingwinisku zawsze się dużo dzieje. Krzyki, przepychanki, romanse, wycieczki do ‘sklepu’, popisy pływackie. Te ostatnie zachwycające zwinnością i prędkością w porównaniu z mozolnym trudem poruszania się na lądzie. Nawet niewprawny obserwator jest w stanie zauważyć niezwykłą determinację pingwinów w dążeniu do celu. Dążą do raz wytyczonego w upartej główce punktu niczym przycisk zdalnie sterowany i nikt ani nic im w tym nie przeszkadza. Nawet śnieg po pachy. Tuptają swoimi ścieżkami wydeptanymi pieczołowicie setkami nóżek poprzedników, wywalając się przy tym co chwila na umorusane brzuszki, których natychmiast używają jako saneczek odpychając sie skrzydłami i nogami, by po chwili zerwać się do pionu aż do następnego upadku.

1522187_10152197875313804_1432507199_n

1524863_10152197864878804_1539109992_n

 

1545556_10152197875868804_262213676_n

Czarno-biała wielobarwność. I cisza. Krystalicznie czysta woda i cyrk lodowcowy w zatoce osrebrzonej mocnym słońcem. Białe piękno.

srebro

 

I historie odkrywców zawieszone w powietrzu. Shackelton, Scott, Amundsen. Historie napełniające podziwem, strachem i szacunkiem, ale również swego rodzaju “pasją” budzącą w Tobie odkrywcę. Ponieważ na chwilę jest się częścią tej rzeczywistości.

1521571_10152197869628804_1456691833_n

Wszystko ma swoją cenę. Także zuchwałość, by przesuwać granice. Niektórzy marzenia przypłacili życiem. My zmarznięciem i chorobą morską. Trudy, które blakną w czasem, gdy ogląda się zdjęcia. Zostaje poczucie ciszy i spokoju. Zapartego tchu i zawieszenia w czasie.

1521853_10152197875838804_198060027_n

 

 

1536700_10152197873843804_436043368_n

Antarktyda kusi, by ponownie być odkrytą. Odsłonić rąbka tajemnicy i zmienić definicję bieli.

1526630_10152197869668804_681259073_n

Kolory Antarktydy by Daleko_Blizej on Mixcloud

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Antarktyda

ładowanie mapy - proszę czekać...

Antarktyda: -63.937372, -58.535156
Antarktyda - wyspa króla Jerzego - stacja polarna im. Arctowskiego: -62.159934, -58.469048