Twarz pokerzysty na długiej szyi

  Rozpoczynając mój rok podróży podskórnie szykowałam się na konfrontację. Nie mogłam przewidzieć dokładnie gdzie, co i jak, a nawet  byłam trochę przerażona i podekscytowana wizją tego, co mogę odkryć i jakie odpowiedzi na jeszcze niezadane pytania, która ta wyprawa miała zadać mogę dostać. Zaczęłam od Tajlandii. Kraju, który uważałam za ‘łatwy’, dlatego w kwestii …

Więcej

‘Nadaam’ oznacza zawody

  Podczas gdy świat zdaje się mieć obsesję na punkcie piłki nożnej oczekując na ostatni mecz pomiędzy Argentyną i Niemcami dziś wieczorem na drugiej stronie globu jest kraj, którego mieszkańcy są również pełni emocji sportowych związanych z zupełnie innym wydarzeniem. Ten kraj to Mongolia a wydarzenie to Nadaam co w języku mongolskim oznacza “gry”. Ten …

Więcej

szpiegujac duchy

    Ameryka Północna ma bardzo Dziki Zachód a Chile bardzo Sucha Północ. Z czym nam się kojarzą  i co je łączy? Miasta-duchy. Z tym ze w przeciwieństwie do tych będących dekoracja do amerykańskich filmów na północy Chile znajdują się prawdziwe opuszczone miasta górnicze z czasów świetności, gdy saletra kojarzyła się tu ze zlotem a …

Więcej

Posiąść konia

Przyglądałam się obrazom wiszącym we wspólnej kuchni kempingowej w Los Antiguos (miasteczku przy granicy z Chile) z mieszanymi uczuciami. Wszystkie trzy przedstawiały mniej więcej tę sama scenę tylko z innej perspektywy. Na dwóch z nich koń przywiązany do pala próbował się uwolnić zapierając mocno nogami. Na innym dwóch mężczyzn siedzących na końskim grzbiecie okładało zwierze …

Więcej

Gdzie diabel mowi ‘dzien dobry’!

To nie tylko polskie powiedzenie na miejsce odlegle i zapomniane przez Boga. W Boliwii w kopalniach jest ono jak najbardziej odzwierciedleniem rzeczywistości. W mojej krótkiej podroży po tym pięknym kraju odwiedziłam kopalnie ‘Rosario’ w Potosi. Jest to jedna z wielu kopalń w tym regionie bogatym w cynk i srebro. Ubierając się w ‘kopalniany’ strój miałam …

Więcej

Poćwicz sobie ZEN w Peru (PL only)

Przyjechałam do Huaraz trochę rozleniwiona i bez żadnego planu (coraz częściej mi się to zdarza, to już pewnie zmęczenie podrożą, albo ‘zblazowanie’). Miasteczko to, położone w otoczeniu ośnieżonych szczytów Cordilliera Blanca jest baza wypadowa dla jedno- lub kilku do kilkunastodniowych wędrówek. Istny raj dla wielbicieli gór. Wędrówki, skałki, wspinanie się po lodzie, ambitnie pojęty alpinizm …

Więcej